Z takich najbardziej dotkliwych błędów logicznych chyba jest ten:

https://pl.wikipedia.org/wiki/B%C5%82%C4%85d_prze%C5%BCywalno%C5%9Bci

Sam żyłem kiedyś w przekonaniu, że zostanę gwiazdą rocka jak Jimi Hendrix, czy Metallika.
Na szczęście miałem też inne zainteresowania i koniec końców, aż tak bardzo mnie to nie dotknęło.

Co prawda spędziłem na graniu na gitarze dobre 4000/5000 godzin, ale nie uważam tego za czas stracony.
To jest doskonałe Hobby! A patrząc na badania naukowe granie na instrumencie rozwija mózg i polepsza umiejętności motoryczne. Poznałem dzięki temu też dużo ludzi i rozwinąłem umiejętności społeczne. Więc na pewno lepsze było to niż spędzenie czasu na graniu na przykład w World of Warcraft.

Ale… bo jest też ale. Ja miałem szczęście, że lubiłem poza graniem na gitarze też programować.

Bo są osoby, które tego szczęścia nie miały i miały nadzieję zostania muzykami, bądź DJeami.
Dalej pielęgnują swoje Hobby, ale często robią pracę, której nie lubią bo postawili sporo na jedną kartę.

I to trochę smutne, że wielkie gwiazdy muzyki wołają: „Miejscie marzenia i nie poddawajcie się! Marzenia się spełniają!” podczas gdy one same mogą być wzięte pod uwagę jako błąd statystyczny.

(staystycznie 2% muzyków zarabia na życie z muzyki, a DJeów jest to 0.01%)

To samo dotyczy aktorów, malarzy, pisarzy i generalnie rzeczy kreatywnych.

I na świecie jest od groma muzyków. I to widać szczególnie na YouTube, którzy naprawdę umieją dobrze grać, tańczyć, bądź śpiewać. Ale co zauważyłem, to ciężko jest im to wszystko monetyzować.

Wydaje mi się, że pierwszą zasadą życia z rzeczy kreatywnych jest umiejętnośc prowadzenia biznesu, a tego osoby kreatywne najczęściej robić nie umieją.

Więc jak to mój znajomy kiedyś powiedział:
„Gdyby życie było jak Fallout, to bym wszystkie punkty dał w szczęście.”

I to jest chyba to co rozróżnia osoby, którym się udało, od tych którym się nie udało.
1. Miały umiejętności.
2. Były w odpowiednim miejscu o odpowiednim czasie.
3. Miały znajomości, bądź znały osoby, które im pomogły.
4. Miały szczęście.

I czytając Biografie nawet te ludzi z Sillicon Valley o początkach Facebooka, czy Microsoftu, bądź Oracle…

Ci ludzie osiągneli sukcesu, bo odhaczylil wszystkie powyższe punkty. Nie pamiętam w której książce to było, ale chyba w jednej od Malcolm Gladwell, bodajże Outliers, gdzie było to fajnie opisane.

Internet na pewno pomaga. Prawdopodobnie niektórzy nie osiągneli by sukcesu bez niego. Bo w sumie każdy może sam wykreować się na gwiazdę YouTube i mieć z tego pieniądze. Ale tak jak w powyższym. Tu działa podobna zasada.

Dlatego najpewniej jest dążyć do jakiegoś dobrego zawodu, który daje pieniądze i sprawia nam frajdę, a kreatywne rzeczy robić na boku. Pakowanie wszystkich przysłowiowych jaj do jednego koszyka nigdy nie wydawało mi się dobrym pomysłem 😉

#nauka #logika #fallout #gry #muzyka #ksiazki